Sprawdziłem. Faktycznie Brittney White :) I to w jej najlepszym wydaniu, bo pozostawia coś wyobraźni. W pozostałych odsłonach wywala przysłowiową (czarną) kawę na pałę... to znaczy ławę.
Ja osobiście zgadzam się z drugą częścią ale z pierwszą nie za bardzo. Jak kobieta będzie niezaradna i uzależniona od faceta to stanie się kurą domową która będzie dla faceta tylko służącą i prędzej czy później facet poszuka sobie innej.
Ciekawe...Godlewskie pomalowały c.cki na biało-czerwono i się zrobiło wielkie olaboga. Tutaj wątpliwej urody i talentu koleś wywija chu.em w gatkach w barwy hamerykańskie i jakoś nikt się nie oburza:P
Sprawdziłem. Faktycznie Brittney White :) I to w jej najlepszym wydaniu, bo pozostawia coś wyobraźni. W pozostałych odsłonach wywala przysłowiową (czarną) kawę na pałę... to znaczy ławę.