O masz trzeba się tłumaczyć przed czarnym spaślakiem że bieda i nie ma kasy na zbędne wydatki i liczyć na miłosierdzie księdza i na to że rozłoży składkę na raty, co bardziej wierzący mogą mu zrobić loda i będzie ok.
Zapier*ala Zorro na swoim Tornado do kochanki parkuje pod balkonem i mówi słuchaj Tornado ja idę na piętro (piętro II)z krzyża spuścić wyrazie czego to czekaj w tym miejscu jak by mąż wrócił to ja chyc przez balkon i spierda*amy Ok Zorro rypie aż wiury lecą aż tu nagle pukanie do drzwi To pewnie mój mąż uciekaj Zorro jeb kominowa przez balkon Kochanka otwiera drzwi a tu koń na klatce i mówi Jak by Zorro pytał to jestem na klatce bo deszcz pada:)
przeciez on nawet nie sledzi kubka, albo wyczuje wechem albo sa pod kazdym kubkiem