A jak by jedli bratwursty z musztardą, w kajzerce, to znaczyło by, że naziści, zwykli Niemcy, germanofile, niemiecka antifa przebrana za Polaków, czy zwykli ludzie którzy lubią te kiełbaski? Co komu do tego w jakich marszach bierze udział i co je? Myślicie, że nie ma tam normalnych ludzi, nie związanych z ONR czy innymi organizacjami. Ale nie, każdy kto na marszu to nazioł, nacjonalista i szowinista, co powinien surowe ziemniaki w łupinach wpier.alać. Tak to pokazują niektóre telewizje.
Przyjeżdża do Polski prezydent Europy a tu takie powitanie z którego nasza władza jest dumna... Wstyd na cały świat a karakan się cieszy. Zastanawia mnie tylko jak będą się te wszystkie persony partyjne tłumaczyć gdy ich machlojki, przekręty kłamstwa itp. wyjdą na jaw a oni już nie będą u władzy? Uderza się w pierś czy będą się od ludzi chować i odgradzać barierkami jak guru tej sekty zwalając wszystko na poprzedników jak to czynią do tej pory?
★
Najlepiej oceniony komentarz
[Usunięty użytkownik]
Może mnie zjecie, ale ja widzę to inaczej.
Dla pracowników supermarketów jest to duży plus, bo nie muszą wykładać towaru, szykować wystawek na ostatnią chwilę, przy rzucających się na wszystko klientach. Wszystko działa na spokojnie, a i klient, może obejrzeć towar (bombki, światełka) i zastanowić się nad kupnem, lub poczekać aż z tanieje.
Dla kupujących, zakupią już ozdoby, to nie będą musieli w grudniu latać jak szaleni i szukać, popadając w tzw. świąteczną gorączkę. Wcześniej upolują upatrzone, prezenty, ozdoby itp. bez wariactw.
Ja w tym nie widzę nic złego :)
piecze doopsko co lewaku?