W sumie komicznie przedstawienie całego problemu. Słowo nazisci (kur Niemcy a nie jacyś kosmiczni Naziści z Nazistanu) jest mocno nadużywane podobnie jak słowa faszyzm, wszelkie "fobie" (na czele z homofobią) i inne podobne temu antysemityzmu. To już polityczne narzędzie a nie zdefiniowanie jakiegoś problemu.
Podobno kiedyś, w jakimś filmie, Bruce Lee twierdził, że deska nie odda... ale Bruce już nie żyje