Miałem nieprzyjemność poznać kilku myśliwych i niestety większość ma podejście do tematu typu "Nic dziś nie ustrzeliłem na polowaniu. O czekaj! Tam jakiś pies lata. Dawaj choć jego ubijemy! Jak coś to się powie, że z dzikiem czy lisem pomyliłem i będzie g*t."
No i co? Tanio a skutecznie.