Ostatnio byłem w pizzerii, byli też Ci "zacni" kibole, którzy zajmowali się niepełnosprawnym chłopaczkiem na wózku inwalidzki. Spoko, wszystko niby OK, tylko jak to wyglądało. Zamówili pizze, zjedli, a że akurat przy innym stoliku siedziały ziomeczki owych kibiców, przesiedli się do tamtego stolika i sobie piwkują, a chłopaczek na wózku został sam przy stoliku. No, ale nic spoko, kibole zajmują się pomnikami i niepełnosprawnymi. Ale czy tak to powinno wyglądać?
a ci ktorzy nie maja o tym pojecia rzadza i to jest tragedia