Działam w branży rozrywkowej, a zatem jestem do wynajęcia. Nie do wszystkiego, nie dla każdego, nie z każdym, nie wszędzie i nie za wszelką cenę, ale jestem do wynajęcia na kilka sposobów:
WYSTĘPY NA ŻYWO
Ludzie często pytają "A co to konkretnie będzie, ten występ? Kabaret? Spotkanie z ciekawym człowiekiem?"
Forma moich występów jest w Polsce mało znana stand-up komedy, co oznacza mniej więcej tyle: samotny człowiek z mikrofonem, na pustej scenie, bez rekwizytów, bawi publiczność przez półtorej godziny. Nie śpiewa, nie tańczy - jedynie opowiada, ale w taki sposób, by co
Jeśli młode małżeństwo bierze kredyt hipoteczny 300k to faktycznie - w centrum śmierdzącej i zakorkowanej Warsiafki czy zasranego psami Wrocławia stać ich na klitkę max 30m2. Ja właśnie też jestem na etapie "młodego małżeństwa" i kredytu. Też wzięliśmy 300k, ale... mieszkanie znajduje się daleko od centrum miasta. Ale... do centrum z mojej wsi jadę 15-20 minut, mieszkanie dwupoziomowe 90m2, cicha i spokojna okolica, mnóstwo zieleni, kawałek ogródka, zero żuli, zero psich gówien, zero naćpanych dresów. Cóż, każdy mieszka tak jak lubi i płaci za to co lubi.
Nagle się stęskniło za PO? Może przypomnieć wam wszystkim jak je równie sypaliście g**jowicą rok temu, a teraz nie możecie znieść pustki, więc s**cie kałem na pis? To się robi monotonne jak oglądanie mistrzostw w schnięciu farby na ścianie.
Działam w branży rozrywkowej, a zatem jestem do wynajęcia. Nie do wszystkiego, nie dla każdego, nie z każdym, nie wszędzie i nie za wszelką cenę, ale jestem do wynajęcia na kilka sposobów: WYSTĘPY NA ŻYWO Ludzie często pytają "A co to konkretnie będzie, ten występ? Kabaret? Spotkanie z ciekawym człowiekiem?" Forma moich występów jest w Polsce mało znana stand-up komedy, co oznacza mniej więcej tyle: samotny człowiek z mikrofonem, na pustej scenie, bez rekwizytów, bawi publiczność przez półtorej godziny. Nie śpiewa, nie tańczy - jedynie opowiada, ale w taki sposób, by co