ha, nie wierzę! :D Mój ś.p. dziadek był kowalem; podkuwał konie ale był też swojego rodzaju wioskowym "odczyniaczem" uroków. Kiedyś opowiadał jak przybiegli do niego sąsiedzi, bo ich koń wpadł w jakiś amok i uderzał łbem o ściany w stajni. Dziadek wziął wkładkę z buta gospodarza, położył na nosie konia i koń się momentalnie uspokoił, a już podobno wszyscy myśleli że koń "się wykończy". Zawsze myślałam, że to tylko takie opowiastki, ale teraz się okazuje, że jest w tym jakiś sens! Ciekawe ile takich ludowych mądrości jest dalej uznawane za zabobon...
★
Najlepiej oceniony komentarz
[Usunięty użytkownik]
Trafione w 10...albo Polacy zmądrzeją i będą chcieli mieć "jakiś nadzór", albo będą się kłócić i bić o to czyje g@wno bardziej śmierdzi...tego co nasrał pierwszy, czy tego co nasrał teraz, a równo nasrali obaj...ku uciesze srającym.
Nicki Minaj