To nie jest mój prezydent. To prezydent pisowskich kryształów, złodziei, którzy rozkradli i rozdali swoim co tylko wpadli im w łapy. To będzie trudno posprzątać. Ale jeszcze rok, mam nadzieję wytrzymamy.
Kłopot w tym, że oni i tak się zbiorą i pójdą. A potem będzie krzyk, że milicja bije patriotów. O to im kaman. Znam człowieka, który co roku przylatuje z UK bić się w ten dzień z policją.
Był nikim, jest nikim, będzie nikim.