Tusk dba, żeby kumplom z sitwy PiS krzywda się nie stała. Od 30 lat zachowują równowagę koryta, a motłoch wierzy w mityczne różnice światopoglądowe. Otóż motłochu, oni z jednego solidaruchowego korzenia i mieli niegdyś oficjalnie tworzyć PoPiS. Tworzą nieoficjalnie i cała tajemnica. Z koryta ani kropla nie ma prawa się ulać dla motłochu.
Tusk dba, żeby kumplom z sitwy PiS krzywda się nie stała. Od 30 lat zachowują równowagę koryta, a motłoch wierzy w mityczne różnice światopoglądowe. Otóż motłochu, oni z jednego solidaruchowego korzenia i mieli niegdyś oficjalnie tworzyć PoPiS. Tworzą nieoficjalnie i cała tajemnica. Z koryta ani kropla nie ma prawa się ulać dla motłochu.