Ktoś skorzystał ze świętego i nienaruszalnego zdaniem Kirka prawa do posiadania broni oraz ekspresji swoich przekonań. Waluś zabił komunistę i jest bohaterem prawiczków, no to może Robinson zabił faszystę i powinien zostać świętym?
I dlatego amerykany nie chcą zmian map na te bardziej realne pod względem wielkości kontynentów: mają swoją, dokładnie taką i pomarańczowy rozczochrniec mówi, że jest najlepsza.
Ktoś skorzystał ze świętego i nienaruszalnego zdaniem Kirka prawa do posiadania broni oraz ekspresji swoich przekonań. Waluś zabił komunistę i jest bohaterem prawiczków, no to może Robinson zabił faszystę i powinien zostać świętym?