Wraca sprawa jednego z najpopularniejszych polskich youtuberów – „Buddy”. Wirtualna Polska donosi, że poseł i adwokat Roman Giertych domagał się przesłania mu dokumentów dotyczących dochodzenia. Miał też grozić innym adwokatom i podawał nieprawdziwe informacje, że jest obrońcą osoby, która nie chciała, żeby jej bronił. A do tego dochodzi niewyjaśniona sprawa Polnordu, dziwne umorzenie i kilkadziesiąt milionów zł w tle..
Wyjdziemy z EU i oto takie śc****a, warchoły, nieroby i zdrajcy będą bezkarnie rządzić Polską.