Gdyby druh Dworczyk nie poskąpił kasy na zawierzenie opieki na swojej skrzynce pocztowej Matce Boskiej, to nie było by tego chlewu. Tak się dzieje jak się oszczędza na zabezpieczeniach.
A ja na spokojnie, przy porannej kawce czekam na wrak co go ruskie dzień po wyborach w zębach mieli przynieść. I zastanawiam się co dziś ta pisowska dzicz spier...li. Jaka będzie afera czy przekręt dnia. Który pisowski dzban okaże się hipokrytą, kłamcą czy zwykłym złodziejem
Bogowie kaczafiego jada i plebs na spieprzać z drogi