To są autorytety postPZPRowskie tak hołubione przez towarzystwo spod tęczowej szmaty i chętnie cytowane. Tęczusie nie mają pojęcia co komuniści robili podczas akcji „Hiacynt” i co to są różowe teczki.
Obecnie bardzo, ale to bardzo trudno znaleźć polskiego polityka z kręgosłupem i myślącego samodzielnie. Jedyny celem Polskiego polityka jest koryto i smaczne chrumkanie przy nim.
Jak to rozpierd......ć? Może ktoś podpowie?