Antoni Macierewicz, który pod koniec 2024 r. stracił prawo jazdy po wykroczeniach w Warszawie, w 2025 r. rozliczył 16 732,50 zł kilometrówki. Jak podaje "Fakt", poseł PiS dostał też zwrot za kursy taksówkami. Wydatki ujęto w rozliczeniu biura poselskiego. Pod koniec 2024 r. poseł PiS stracił uprawnienia do prowadzenia auta po nagranym w Warszawie przejeździe niezgodnym z przepisami. Według ustaleń "Faktu" dostał wtedy 21 punktów karnych i mandaty na 1 800 zł. Od tego czasu nie prowadzi samochodu i korzysta z komunikacji miejskiej, taksówek albo jeździ jako pasażer.
Kibol sutener to szkodnik, Polski i Polakow! Putin mial trzech kandydatow na rezydenta: Braun, Memcen i Nawrocki...polaczki wybrali kibola i sutenera, ten durny narod!
Cheda jest w stanie spoczynku od 2006. Skąd ma informacje o wizycie z 2018? Ktoś w służbach mu je dostarcza, a on je publikuje? To by była zdrada. Facet jest na garnuszku u Pińskiego więc po prostu zmyśla. "Po zakończeniu służby Cheda silnie związał się ze środowiskiem internetowym skupionym wokół Jana Pińskiego. Formuła tych programów opiera się na sensacyjnych i czysto publicystycznych tezach. Formułowane przez niego oskarżenia wobec liderów prawicy nie są podbudowane twardymi, jawnymi dowodami, a raczej jego własną interpretacją faktów."
Pawłowicz może nie być tego świadoma, ale nikt nikogo nie zmusza do spożywania alkoholu