Jak już słusznie zauważyli internauci, Duda i pisiory są przeciwni europejskiej kopuły przeciwlotniczej mającej zapewnić nam bezpieczeństwo, bo to "niemiecki projekt biznesowy". Ale gdy w grę wchodzi ich własne bezpieczeństwo, to du*y wożą właśnie niemieckimi limuzynami (w tym opancerzonymi) i tu już nie przeszkadza im, że to też "niemiecki projekt biznesowy". Rozumie ktoś logikę pisiorów? Bo dla mnie jedynym sensownym wytłumaczeniem jest, że w ten sposób działają na zamówienie Putina.
O Błaszczak, czyli prawacko-katolicki de**l! Pożyczać zachodni sprzęt i przemalowywać we Polskie barwy, ku uciesze prawacko-katolickich de**li.