Grilluje Karnowski, Szczerba też. Nasuwa się pytanie, co oni świętują tą chabaniną z musztardą? Odpowiadam zatem. Świętują to, że w postaci Alfonsa dostali uniwersalne alibi do nicnierobienia w poselskich ławach, na korzyść wzajemnego huśtania sobie worów przy kielichu w sejmowym barze "Za kratą".
Domniemana przegrana Traskowskiego wzięła się stąd że nie schlebiał złodziejom, cwaniakom i bandytom którzy przy Nawrockim poczuli się zaopiekowani. Parafrazując Stanisława Palucha: głosuj na alfonsa, bo jak przegra to i ja pójdę siedzieć i ty pójdziesz siedzieć.
O nie! : ) Dwie Jarusiowe ciepłe pucie w gejowskich rurkach i bucikach z noskiem do szpica przy kawce się spotkały. Podmieniłbym napis na Szczęść Boże Młodej Parze : )
Przypominam, że poprzednio Trzaskowski prowadził, czego dowiódł sam Dworczyk, więc PiS "zniknął" głosy Polonii, która w większości głosowała na Trzaska. Ewidentne oszustwo wyborcze. I co? I jajco! Tuskowe to miękkie faje są i nie umio w politykie.
Grilluje Karnowski, Szczerba też. Nasuwa się pytanie, co oni świętują tą chabaniną z musztardą? Odpowiadam zatem. Świętują to, że w postaci Alfonsa dostali uniwersalne alibi do nicnierobienia w poselskich ławach, na korzyść wzajemnego huśtania sobie worów przy kielichu w sejmowym barze "Za kratą".