Lewactwo zaskoczone, że zrabowane podatnikom pieniądze może dostać ktoś nie z nich.
Lewactwo nie ma oczywiście nic przeciw rozdawaniu pieniędzy siłą zabranych Polakom, tylko wściekłe, że nie ono dostało.
Np. na naukę zdejmowania majtek, czy o wyższości jedzenia trawy nad jedzeniem mięsa.
Bardzo dobrze, że Bąkiewicz dostał te pieniądze, przynajmniej coś w miarę pożytecznego za nie zrobi.
Im więcej kaczor rozdaje (kupuje głosy za wasze pieniądze) tym wyższe będą ceny. Taka logika. A kto wie jaka dziś jest realna wartość świadczenia 500+? Odpowiem. Mniej niż 300zl.
A ty dalej tylko worki umiesz nosic i zycie niczego cie nie nauczylo.