Więc prawdopodobnie zostanie uznana przez Kościół za apokryf, jak wszystkie ewangelie i pisma pierwszych chrześcijan niezgodne z oficjalną linią partii... znaczy Kościoła. A kwestia boskości Jezusa wcale nie była czymś oczywistym w pierwszych wiekach chrześcijaństwa.
Zgadzam się że wszystkich na szafot. Chciałbym patrzeć jak by się ścigali kogo pierwszego śćiąć, zanim się ostrze stępi i trzeba dwa lub trzy razy ciąć. To by było dobre.
Czego można oczekiwać od kogoś z taką facjatą?