Ta gruba, aseksualna komunistyczna sz***a zniknęła. Dobrze wie ile syfu narobiła. Ochrony już nie ma . I siedzi łach w norze ze strachu. Tak jak pe**ł Kaczyński w trakcie strajku kobiet. Też tęczowy szczoch w domu posrany. A pilnować go musiało kilkuset policjantów.
Wpuścili do pałacu prawackiego kibola, ubrali w garnitury i myślą, że z de**la zrobią myślącego człowieka. Ale co Tam. Pan jego, pomarańczowy de**l, pe****l, złodziej i morderca już się całkowicie odkleił od rzeczywistości.
Nie rozumiem zdziwienia. Za komuny, każdy Polak by tak postąpił.