Przecież ona go przywłaszczyła patriotycznie, dla dobra kraju, ojczyzny, bo by się zmarnował. Nie było innej kobiety na horyzoncie, to co biedaczka miała zrobić? Przecież kto inny kupił damski.
W polityce choroba lidera bywa testem sprawności całej formacji. Gdy Jarosław Kaczyński trafia do szpitala, w PiS uruchamia się mechanizm znany od lat: minimalizowanie, uspokajanie, rytualne zaklinanie rzeczywistości. Oficjalnie nic się nie stało. Nieoficjalnie – nerwowość wylewa się z Nowogrodzkiej. Bez Kaczynskieo nie ma PiSu...bo otoczyl sie de**lami, zeby nazywac sie "najmadrzejszym na swiecie", ten senilny oszolom, wiejskiej ciemnoty!
A potem będzie, jak budyń doradzał w jakim srutanku, dla pomarańczowych tumanów. Teraz na to pracuje, aby potem odebrać.