Najpierw zastąpiono szkło lekkim plastikiem, który jest tańszy w transporcie i produkcji, zwiększając efektywność i potencjalne zyski producentów. Dziś, zamiast przede wszystkim obciążyć producentów pełnymi kosztami opakowań, przerzuca się część obowiązków na obywateli — mamy kupować, segregować, przechowywać i oddawać odpady. Z konsumentów zrobiono po prostu darmową część systemu odpadowego. Można więc pytać, czy unijne rozwiązania rzeczywiście przede wszystkim chronią obywateli i środowisko, czy również interesy wielkich producentów opakowań.
Bocian (bo o nim mowa) to nie jest turysta z Afryki. W Polsce wykluł się z jaja, w Polsce uczył się latać, w Polsce uczył się polować. To swojak który po prostu na przełomie sierpnia i września wylatuje na trochę dłuższe wakacje.
Gdyby firmy kaucyjne zatrudnił osoby do obsługi butelkomatów to zmniejszyłby się zysk. Ten wał z butelkomatami jest na wyprowadzenie kasy od obywateli w świetle prawa.Zwykły obywatel dodatkowo zapłaci więcej za wywóz śm***i,musi tracić czas i pieniądze aby oddać opakowania.
I jeszcze muzułmańscy pontoniarze. Którzy według prof. Środy nie jedzą wieprzowiny i dzięki temu ich obecność pozytywnie wpływa na klimat.