Orban, przyjaciel Putina. Le Pen, przyjaciółka Putina. Łukaszenka, przyjaciel Putina. Jak dobrze prawaczku poszukasz to znajdziesz pisuarów, którzy ich wychwalali i jeździli na spotkania. A na deser znajdziesz Macierewicza zapraszającego ruskiego szpicla w siedzibie MON, sam kilkukrotnie do Moskwy latał, ale i też znajdziesz fotki Lecha Kaczyńskiego z Putinem. Nie zapominajmy też o Grzesiu Strażaku Braunie, który również w Moskwie był widywany wraz z ruskim agentem.
A co tam u Marcinka słychać w mieście okupowanym przez ruskich?
Orban, przyjaciel Putina. Le Pen, przyjaciółka Putina. Łukaszenka, przyjaciel Putina. Jak dobrze prawaczku poszukasz to znajdziesz pisuarów, którzy ich wychwalali i jeździli na spotkania. A na deser znajdziesz Macierewicza zapraszającego ruskiego szpicla w siedzibie MON, sam kilkukrotnie do Moskwy latał, ale i też znajdziesz fotki Lecha Kaczyńskiego z Putinem. Nie zapominajmy też o Grzesiu Strażaku Braunie, który również w Moskwie był widywany wraz z ruskim agentem. A co tam u Marcinka słychać w mieście okupowanym przez ruskich?