I wszystkich ich broni twierdząc, ze im się to należało, dla dobra kraju i nie ich skrzywdzić broniąc i odmawiając ścigania, prawda? Czy, że działali zgodnie z procedurami lub, że się nie cieszyli?
Batyr ty cieniasie. Tak grzecznie i potulnie?
A pamiętasz Komorowskiego jak w japońskim parlamencie wskoczył na krzesło i zawołał do gen. Kozieja: "choć szogunie!"
I wszystkich ich broni twierdząc, ze im się to należało, dla dobra kraju i nie ich skrzywdzić broniąc i odmawiając ścigania, prawda? Czy, że działali zgodnie z procedurami lub, że się nie cieszyli?