Oczywiście, że najpierw trzeba przesłuchać te kilkaset osób, które przewinęły się przez SOR Kacprzyka. Potrwa to kilka ładnych lat. Ludzie zapomną, po cichu się umorzy i po sprawie. Nic dziwnego, że Dawidek ma tę aferę - jak sam stwierdził - w czterech literach. 🤷
Wygląda to słabo, ale jest ku temu jeden, drobny powód, o którym niektórzy celowo milczą. Kacprzyk póki co, jest świadkiem (taki dostał status). Nie jest jeszcze oskarżony. I gdyby go teraz wezwano, to mógłby zapoznać się z całością akt sprawy i zeznań około 40 innych ludzi. Tak to u nas działa, niestety. I nikt z tym nic nie robi od lat 90.
Oczywiście, że najpierw trzeba przesłuchać te kilkaset osób, które przewinęły się przez SOR Kacprzyka. Potrwa to kilka ładnych lat. Ludzie zapomną, po cichu się umorzy i po sprawie. Nic dziwnego, że Dawidek ma tę aferę - jak sam stwierdził - w czterech literach. 🤷