Brzmi jak opis kolejnej akcji niewyszkolonych, głupich dresów, którzy nie potrafią sobie poradzić z własnym sprzętem. Broń to zawsze ostateczność - można przed jej wyciągnięciem, użyć jeszcze pałki, gazu albo kolejnego paralizatora, a przede wszystkim, nie należy doprowadzić do zaognienia sytuacji, gdzie taka niestabilna i zdenerwowana osoba, ma do wyboru tylko ucieczkę albo walkę.
ja wczoraj dość opryskliwie krótkim słowem że nie mam kasy odpędziłem jakiegoś ,,pokrzywdzonego,, który zaczynał mi swój monolog i później miałem wyrzuty sumienia. Wiec lepiej MOŻE czasami dać komuś kto idzie na łatwiznę prosząc o coś, niż przejść obojętnie obok naprawdę potrzebującego. PS. choć Ci naprawdę potrzebujący rzadko proszą o pomoc.
figura ładna