Trzeba być skończonym id**tą żeby wierzyć że ktoś jest w stanie naprawić taki samochód,wystawić go do sprzedania za 3900zł i na tym zarobić.3500 zł kosztuje obecnie wstawienie ćwiartki auta,malowanie maski 500zł itd,policz sobie głąbie ile kosztowała by sama naprawa tego samochodu plus częśći.
No cóż, nie bez przyczyny z liter które znajdują się na rejestracjiozna ułożyć wyraz SEBA. Nigdy tego nie zrobiłem ale zawsze mnie korci by w takim wypadku przejechać czymś ostrym po lakierze.
To nie w Polsce. Pewnie w USA. A tam mi tych których on rozjedzie albo zabije zlatującym kawałem lodu z auta nie szkoda. A więc napisze ze jako ametykanin który widzi snieg raz na 30 lat ma prawo nie wiedzieć co się robi z zaśnieżonym autem. Lecz gdyby tak Polak w Polsce jechał to powinien zostać aresztowany i 24 godziny spędzić na komisariace a swoje auto sobie wykupić z policyjnego parkingu za 500zł.
ale tandetę teraz produkują.