To chyba jakis Lancer evo 9 zrobiony pod 1/4 mili. Osiągami to zapewne żadne seryjnie produkowane auto mu nie dorówna patrząc na podzespoły... Pewnie coś koło 2000KM
Wermacht do niektórych czołgów dodawał zabawną ilustrowaną instrukcję obsługi. Na jednym z rysunków (instrukcja była rysunkowa) sprawdzenie grzęskości gruntu (żeby czołg się nie zapadł) polegało na wzięciu gościa na barana i stanięciu na jednej stopie. Tak wygląda nacisk czołu na grunt(d).
a silnik pewnie od niezniszczalnej 2107;-)