Gostek mam na szybie napis "kierownik pielgrzymki", z tego co w nicie można znaleźć był z obsługi tej pielgrzymkirthzk6. Pewnie jechał powoli za pielgrzymką przysną, zasłabł czy coś i rozjechał towarzystwo. Żaden akt desperacji czy brawura.
"Pińcet" amperów. Ale pamiętam UAZ'a. Bezpieczniki miały u góry dowinięty drucik o tym samym parametrze. Po zwarciu lub awarii można było bezpiecznik naprawić w drodze i być bezpiecznym. Wot technika !!!
Gostek mam na szybie napis "kierownik pielgrzymki", z tego co w nicie można znaleźć był z obsługi tej pielgrzymkirthzk6. Pewnie jechał powoli za pielgrzymką przysną, zasłabł czy coś i rozjechał towarzystwo. Żaden akt desperacji czy brawura.