Wiem,że to wygląda na chamstwo ale uwierzcie mi,jakby wam dwa razy jakiś burak w 15-letnim golfie obił drzwiami auto za 300-400 tysięcy to też byście tak parkowali.Tak było w moim przypadku - parkowałem zawsze normalnie,równiutko do linii ale po drugim obiciu mojego auta przez jakiegoś de**la(raz drzwi a raz błotnik) teraz też tak parkuje swoje M5. Tyle,że stawiam auto na samym końcu parkingu,najdalej od sklepu,żeby nikomu nie przeszkadzać ale zajmuję dwa miejsca.I odpukać od roku żadnych otarć.Pozdrawiam.
I bawią się lepiej od dzisiejszych dzieci. Jak byłem mały lubiłem jeździć autem z Rodzicami, zwykle wyglądał przez tylną szybę stojąc na siedzeniu (w razie wypadku albo ostrego hamowania wylatuje przez przednią szybę). Moje dzieci nie cierpią auta bo muszą siedzec przyjęte pasami w fotelikach.
nie zapłącił to ma