Fotelik może i jest. Dziecko mogło się odpiąć i z niego zejść. Ale nawet jeśli miał fotelik to nie usprawiedliwia to kierowcy. Powinien zabezpieczyć drzwi i co co chwile zerkać na dziecko a nie liczyć na sam fotelik.
Ludzie są już tacy głupi myślą ze jak jest fotelik to już nie trzeba dziecka pilnować.
Nie czaje, tak samo jak na motocyklu tak samo i za kółkiem jeżdżą de**le. Świat jest ich pełny nie unikniemy ich, więc nie widzę sensu pisania takich wpisów. Sam nie jeździłem nigdy na motocyklu, ale z tego co obserwuje to nie łatwe wyzwanie.
Wygląda to na jakąś taksówkę której kierowca w ostatnie chwili zobaczył pasażera ( stoi na poboczu ). Gdzieś tam widziałem komentarz o hamowaniu przodem. W motocyklu to ZASADNICZY hamulec czyli podstawowy. Tyłem się "pomaga". Gdyby zahamował tyłem to wpadłby pod samochód ślizgiem
No nieźle zajebał.