Nie rozumiem złośliwości wobec kobiet, szczególnie, że ja jeżdżę dość dynamicznie i pewnie z manewrami radzę sobie bardzo dobrze. Część moich koleżanek również nie ma się czego wstydzić. Niestety wiele razy widziałam kiepskich kierowców mężczyzn. Mało tego, tu nawet nie chodzi o umiejętności tylko o cwaniactwo, więc skąd ta wycieczka w stronę kobiet? Że my bardziej? Nie wydaje mi się, żeby to zależało od płci, bardziej od kultury osobistej, wprawy i dobrej szkoły jazdy.
do Galla Anonima: to ty ciulu bezzębny zamień się zemną. Dam ci kręgosłup po dwóch operacjach, bez dwóch dysków, ze śrubami i ch*j wie z czym jeszcze i dorzucę ci moją furę ( 2 letnie autko). Zamieniasz się durniu? Nawet ci dopłacę.
"Nie wiem co to ale wstawie na wioche bo może jakiś punkcik wpadnie i będzie można strzepać"