w takich sytuacjach motorniczy powinien mieć takie samo prawo jak kierowca wozu strażackiego, czyli "przestawić" auto siłą napędu tramwaju.... naprawa tramwaju na koszt właściciela auta plus do tego grzywna i punkty karne .... może by się kierowcy nauczyli.
3-literowy początek rejestracji i wszystko jasne - od razu wiadomo, że to jakiś wieśniak, który u siebie pod oborą parkuje gdzie popadnie. Tacy ludzie nie dorośli do cywilizacji i do jazdy po mieście.
Mi on na dzieciaka nie wygląda, pewnie konia tłucze jak wariat!