Akurat pracuję w hurtowni motoryzacyjnej i mnie to właśnie rozwala. Przychodzi taki klient i jak przychodzi do zakupów to nawet nie chcą słyszeć o firmach typu Ruville czy Lemforder i czymś takim jak jakość tylko "co ma pan najtańszego bo ja nie będe inwestował niewiadomo ile". A potem taki wstawia fotki na neta, że go oszukali. Najlepsze jest to, że taki potem potrafi przyjść i się kłócić, że mu badziew sprzedałeś i w dziwny sposób już nie pamięta, że najpierw mu zaproponowałś coś markowego. To on chciał coś markowego a ja go na chińszczyznę namówiłem! Żenada.
ten w czarnej sukni to powiada - co łaska, ale nie dają mniej niż sto. a drugi informuje - ustawodawca przewidział nie mniej niż sto.