Panie Radosławie, w zasadzie to mamy wolność słowa i każdy może się przedstawiać, jak chce. Jak jednak mimo wszystko sugerowałbym: minister spraw zagranicznych.
Prawacy tylko im daj, bo im się należy. Przecież szli do władzy nie dla pieniędzy, tylko po pieniądze. A jak nie, to kradną, ale oczywiście patriotycznie, zgodnie z procedurami, nie cieszą się i dzielą.
Tam jeszcze brakuje odbierania instrukcji z Kremla, no bo te pieniądze za coś są oraz studiowania i nauka bieżących przekazów dnia, aby wiedzieć o czym bredzić.
Man nadzieję, że Ciebie będzie zszywał młody sanitariusz po 6-tygodnowym szkoleniu, a nie dr. med. z 20 letnim doświadczeniem....