I na początku były tak samo puste, jak zakute łby prawackie. Tylko płyty można było napełnić treścią, czasem lepszą, czasem gorszą, ale zakutych łbów nijak się nie da. Tam amputacja rozumu jest permanentna i nieodwracalna.
Skejci i metale to był może 1% społeczeństwa. Zjawisko w skali wioskowego przygłupa. Za to dziś w społeczeństwie jest około 20 milionów około pięćdziesięcioletnich skinów i punków. I to jest prawdziwe źródło podziału :)
Jeszcze "Śmiechu Warte"