441
446
Na łyżeczkę?
451
Lans na brykę
458
czy trzeba 100% prawdopodobieństwa, by jakąś hipotezę wykluczyć, miedzy bajki włozyć? czy suma kłamstw może być prawdą? czy brak dowodów na istnienie jest równoznaczny z dowodem na nieistnienie? do jakiego stopnia? czy na nieistnienie raczej, na zasadzie, że czego nijak doliczyć się nie można, nic nie robi, do niczego nie potrzebne. to; nawet jeśli istnieje, ten fakt jest w zasadzie bez znaczenia. to jak rozmowy o fuzji w wieku kamienia łupanego. nawet dla istniejącej fuzji, nic w niej boskiego, a pleść androny to gorzej, niż przyznać: "nie wiem". program run out of data. infantylizm taki?