Szef BBN Bartosz Grodecki namieszał, a jak zwykle wina Tuska. Szef BBN w rozmowie z RMF FM podkreślił, odnosząc się do własnego wpisu, że "nie napisał, że prezydent dostał dokumenty". Grodecki dodał, że te uzyskane od Siemoniaka informacje przekazał prezydentowi. Wyjaśnił, że chodzi o to, że jest przepływ informacji pomiędzy ośrodkiem rządowym, a prezydentem.
Bo brakuje drugiej połówki do konkursu na głupiego i głupszego? Czy raczej randki? Ale jak to bez znaczenia, czy kobitka, czy chłop? To jaki to katol, patriota? Przecież to wybitny, prawdziwy patriota, porządny lewak!
Nie wymagajcie od nich zbyt wiele. Co innego protestować w Berlinie przy ochronie tamtejszej policji, a co innego u Włodka. To taka ich odwaga i chora logika. W końcu Putin to przyjaciel AFD i wróg Urków , a AFD to ich sojusznik i sami tępią Urków na każdym kroku. A jak to mówią przyjaciel mojego przyjaciela......., a wróg mojego wroga......
A tak poważnie to chłopcy w krótkich spodenkach zdolni tylko do filmików na TIK-TOK-u.
I to pisze typ, który nigdy w życiu nie pracował.