Spartańska armia nie była tak potężna jak dziś się opowiada, w rzeczywistości była to armia wypranego z mózgów mięsa armatniego, która cudem się nie rozpadła
A jednak takie "wychodzenie z siebie" jest możliwe i fachowo nazywa się stanem OOBE (Out of Body Experience). Oczywiście w trochę innym sensie niż w treści mema. Jest parę książek na ten temat, a i u nas jest kilku takich "podróżników", np Mateusz Zamojski (Mateusz OOBE). Prowadzi stronę internetową w wieloma ciekawymi informacjami na ten temat, a nawet organizuje warsztaty związane z "wychodzeniem z siebie". Dla mnie to temat szalenie interesujący i sam bym chętnie doświadczył takiego stanu.
Ani w pierwszym ani w drugim. Te dzisiejsze karetki nie palą się do zabierania chorych do szpitala. Gdybym ja nie pojechał taksówką na SOR to już bym nie żył jak wiele innych osób. Np ten gej z TTV, podejrzewam ze też Witek Muzyk ulicy i wiele wiele innych osób. O kilku mówił Stonoga. Karetki w Polsce nie działaja poprawnie. Chyba od czasu gdy nie ma w nich lekarzy.
Spartańska armia nie była tak potężna jak dziś się opowiada, w rzeczywistości była to armia wypranego z mózgów mięsa armatniego, która cudem się nie rozpadła