Ciekawi mnie, co czuje taki "autor", który weźmie stary kawał i wklei w dowolnie wybrany obrazek, oczywiście w dymkach. Jak to jest podpieprzyć czyjś tekst i sprzedawać jako własny pomysł?
★
Najlepiej oceniony komentarz
[Usunięty użytkownik]
Po prostu małolaty czują zew natury. Co w tym dziwnego? Manifestują, że są już gotowe. Wiele z nich już próbowało tego "chleba" i to z nie jednego pieca.
Gdyby to nie była henna to mały patol zesrałby się w majty po pierwszych dwóch uderzeniach podczas konturu