Tłum demonstrantów napiera na kordon policji żeby się przebić. Policja się grupuje i umacnia szyk. W celu odparcia oporu używa gazu co skutkuje natychmiastowym rozproszeniem demonstrantów. Ale każdy widzi to co chce. Śmieszne jest że ktoś napiera na kordon i płacze ze gazem dostał. Upadek ludzkości
Samodzielnie na bazar by nie trafił!