Ośmielam się nieśmiało stwierdzić, że rezydent chyba wiedział co robi. Sam nie pojechał, ale wysłał Siewierę... a kto niby ma być kandydatem na nowego prezydenta? Może Siewiera, który właśnie zdobywa jakieś punkciki w kampanii? No, chyba że to przypadek a moje przypuszczenia są za mądre do wymyślenia przez sądownie udowodnionego de**la
Ośmielam się nieśmiało stwierdzić, że rezydent chyba wiedział co robi. Sam nie pojechał, ale wysłał Siewierę... a kto niby ma być kandydatem na nowego prezydenta? Może Siewiera, który właśnie zdobywa jakieś punkciki w kampanii? No, chyba że to przypadek a moje przypuszczenia są za mądre do wymyślenia przez sądownie udowodnionego de**la