Jest jeszcze coś gorszego. Pierwsze co przyszło mi do głowy to, że wielu młodych ludzi przez pe****lów w sutannach popełniło samobójstwo. Ale jest jeszcze coś gorszego. Znacznie większymi ŚW***AMI są ci, którzy pe****lów chronią, bo to daje poczucie bezkarności tym, którzy tego jeszcze nie zrobili. Efekt - są kolejne skrzywdzone dzieci.
Jeszcze nie tak dawno był taki znachor po Akademii Górniczo Hutniczej, który mówił, że w razie zawału nie potrzeba dzwonić po karetkę, tylko wziąć dwa patyczki i ugniatać się pod nosem. Znachor zapewniał, że jak ręką odjął!
od 1989 nikt nie siedział