Ciekawe czy tacy strażnicy miejscy wiedzą o pewnych niuansach handlowych. Na przykład na sprzedaż ziemniaków potrzebne jest pozwolenie i musi być podany numer plantacji. Jajek nie można mieć wystawionych więcej niż 100 sztuk. Podobnie na sprzedaż nasion potrzebne pozwolenie. Dlaczego? Bo pomiędzy handlującymi lubią krążyć inspekcja handlowa i skarbowa. Rolnik może sprzedawać te produkty nieprzetworzone bez limitu, na które nie ma nałożonych ograniczeń.
Panowie policjanci sledza takie stronki na biezaca i przymykaja oko bo prywatnie ,na przekor systemowi, sa ludzmi i takze maja wyrobiona opinie. Gorsza sprawa jak taka poprawna menda zlozy doniesienie .
nigdy nie paliłem ale jestem za legalizacją w Polsce
ale niestety to za czasów postkomunistycznej mafii się nie zmieni
bo po co ma korzystać cały naród na "nieszczęściu" palących jak może tylko garstka mieć profity i żyć jak paniska śmiejąc się z palących
Ciekawe czy tacy strażnicy miejscy wiedzą o pewnych niuansach handlowych. Na przykład na sprzedaż ziemniaków potrzebne jest pozwolenie i musi być podany numer plantacji. Jajek nie można mieć wystawionych więcej niż 100 sztuk. Podobnie na sprzedaż nasion potrzebne pozwolenie. Dlaczego? Bo pomiędzy handlującymi lubią krążyć inspekcja handlowa i skarbowa. Rolnik może sprzedawać te produkty nieprzetworzone bez limitu, na które nie ma nałożonych ograniczeń.