Byłem świadkiem jak 4 tygodnie temu szpital kardiologiczny przyjął covidovca. Na drugi dzień musieli się tłumaczyć dlaczego jego sala ma 15,76 m kwadratowego a nie wymagane 18 i dlaczego wentylacja pomieszczenia jest 2 razy słabsza od przewidywanej. Następnego pacjenta nie przyjęto.
A xionc skąd taki ekspert? Jak miewa się małżonka albo dvpa na boku? Jak mają się dziecki, no przy takim ojcu biedy nie zaznają. Eunuchy, pe****le mówią jak macie żyć, zgroza!
Rosół z kłakami?