To, że polityczne g*wno wyciekło to dobrze, ale chcielibyście zaprosić na kolację inwestora i omawiać z nim jakieś strategiczne plany rozwoju w tajemnicy przed konkurencją, a tu jakieś mendy was nagrywają a potem sprzedają temu kto da więcej? Za takie ceny jak u Sowy, oczekiwałbym doskonałej kuchni, kulturalnej obsługi i DYSKRECJI!
mógł zadzwonić po konia