4% przewagi, to jeszcze nie "mocne prowadzenie", jednakże i na szczęście, coś powolutku się zmienia. Z tym "rozpadem" bym się też wstrzymał, kilku zbuntowanych można doprowadzić do porządku, choć przyznam, że po utracie władzy i wpływów, nie bardzo jest czym. Najśmieszniejsze jest to, że problem rozwiąże się sam, ponieważ koalicjant PiS, startujący z jej list, finansował swoją kampanię ze środków publicznych, co raczej na pewno, skończy się obcięciem subwencji, czyli skazaniem na powolną śmierć w zapomnieniu.
★
Najlepiej oceniony komentarz
[Usunięty użytkownik]
Oto król i władca milionów ociemniały intelektualnie, którzy zamiast mózgów mają katolicki beton nienawiści do wszystkiego co inne i czego nie rozumieją.
Macie na to 3 lata , zeby każdy , ale to każdy złodziej pisowski , który ukradł choćby złotówkę naszej kasy był osadzony i poszedł siedziec o pracować w kamieniołomach a jego majątek oraz jego rodziny przepadł na rzecz skarbu państwa!!! Do dzieła!!! Czas ucieka!!!!👍👍👍👍👍👍
4,5 tyś przygłupów a gdyby tak ich wszystkich z tamtąd umieścić na Podlasiu z dala od myślących ludzi to by się w końcu sami na wzajem powyzynali 😁
Niesiołowski??? Skoczek partyjny!!! Najpierw Chrześcijaństwo-Narodowo Katolickie i lizanie dooooopy wszystkim biskupom. Człowiek który wydał Sb swoja narzeczoną. Profesor o małych muszek. Cwany człowiek o takiej ilości poglądów - równy Czarneckiemu Rychowi z PiS.... pis go nie chciało poszedł do PŁO.. Tupet chamstwo oraz ideologia Polak katolicyzmu... Otwór orany jaki ma żadna z partii nie chce już wykorzystywać... Łódź przeprasza za polkokatilokq Niesiowskiego..
★
Najlepiej oceniony komentarz
[Usunięty użytkownik]
"Warto być przyzwoitym" Znowu słyszymy tekst dla pisopatologii bez mózgów. Przetłumaczę to im. Odchodzę, zostałem odsunięty od koryta, za mało płacą, nic z tego nie będę miał". Gdy statek tonie, szczury uciekają.
4% przewagi, to jeszcze nie "mocne prowadzenie", jednakże i na szczęście, coś powolutku się zmienia. Z tym "rozpadem" bym się też wstrzymał, kilku zbuntowanych można doprowadzić do porządku, choć przyznam, że po utracie władzy i wpływów, nie bardzo jest czym. Najśmieszniejsze jest to, że problem rozwiąże się sam, ponieważ koalicjant PiS, startujący z jej list, finansował swoją kampanię ze środków publicznych, co raczej na pewno, skończy się obcięciem subwencji, czyli skazaniem na powolną śmierć w zapomnieniu.