Okazuje się, że projekt CPK był traktowany przez PiS jak coś w rodzaju Funduszu Sprawiedliwości w Ministerstwie Sprawiedliwości. Zaufani politycy PiS mogli czerpać z miliardowego budżetu na swoje projekty. Prawdopodobnie wkrótce poznamy kolejne szczegóły tego gigantycznego skoku na kasę. Nie zbudowano nic, ale wydano 3 mld złotych, z czego większość po prostu zmarnowano. Chodziło o stworzenie mechanizmu, w ramach którego pewni działacze PiS dysponowali nieograniczonym w zasadzie budżetem, z którego przeznaczano pieniądze na wsparcie własnych kieszeni i zatrudnianie rodzin znajomych.
Ta, akurat Magdalena - jak to śpiewał Bard: gdy popije robi laskę - gdzie byle.... ( Kazik, 12 groszy )
Pokurcz to C**j, ale ona też nic mądrego nie powie.....
kto rządzi od pół roku, kto wybrał prokuratora generalnego, do kogo należy sądownictwo? rozliczenie pisu? to tylko jedna z wielu obietnic Tuska, nie wiedzieliście jak będzie?
To że trzeba wszystko sprawdzić to jedna kwestia, ale to, że mądrzy się o tym stary komuch który po 89 roku nie powinien istnieć w polskiej polityce to ironia losu... I jeszcze jest autorytetem na tym portaliku. Dramat.
Okazuje się, że projekt CPK był traktowany przez PiS jak coś w rodzaju Funduszu Sprawiedliwości w Ministerstwie Sprawiedliwości. Zaufani politycy PiS mogli czerpać z miliardowego budżetu na swoje projekty. Prawdopodobnie wkrótce poznamy kolejne szczegóły tego gigantycznego skoku na kasę. Nie zbudowano nic, ale wydano 3 mld złotych, z czego większość po prostu zmarnowano. Chodziło o stworzenie mechanizmu, w ramach którego pewni działacze PiS dysponowali nieograniczonym w zasadzie budżetem, z którego przeznaczano pieniądze na wsparcie własnych kieszeni i zatrudnianie rodzin znajomych.