Jak Ci się zepsuje opryskiwacz a potrzebujesz pilnie pole roundup-em czy chwastox-em spryskać, chodzą i kropią chłopy taka samopomoc sąsiedzka trochę dłużej schodzi ale efekt jest ;-)
Prawda jest taka, że ludzie błędnie postrzegają pojęcie sukcesu życiowego, porównując się z innymi ludźmi. Czytałem kiedyś o badaniach, że człowiek jest w stanie poruszać się o maksymalnie 2 grupy w hierarchii społecznej, względem tego z jakiej grupy startował wychodząc z domu (po za wyjątkami, jak Bill Gates, czy milionerami z totolotka, bo to są promilowe wyjątki od normy). Więc, gdy się popatrzy, że ktoś wyszedł z totalnego ubóstwa do wykształconej grupy średniej, a ten drugi do 50-tki mieszka na garnuszku rodziców, a po ich śmierci przewali połowę majątku, to kto osiągnął sukces?
Co znaczy potrzeba bycia kimś!!!! Szacunek 10/10