Prawie rok temu urodziłam. Po porodzie miałam nadzieję na porządny i sycący posiłek, dzięki któremu nabrałabym energii. Na śniadanie i kolację była kasza manna na wodzie, gdzie i kaszy manny żałowali, a na obiad rosół, prawdopodobnie zrobiony z kostki rosołowej. Dziękuję szpitalom, że tak dbają o przyszłe i świeże mamusie ^^ nastepnym razem będę rodzic w domu...
Prawie rok temu urodziłam. Po porodzie miałam nadzieję na porządny i sycący posiłek, dzięki któremu nabrałabym energii. Na śniadanie i kolację była kasza manna na wodzie, gdzie i kaszy manny żałowali, a na obiad rosół, prawdopodobnie zrobiony z kostki rosołowej. Dziękuję szpitalom, że tak dbają o przyszłe i świeże mamusie ^^ nastepnym razem będę rodzic w domu...